Nasz góró przedkłada “desktop” nad “pulpit”, “chartsy” nad “listę przebojów”, “mirrory” nad “odbicia lustrzane”… Na blogu Mikołaja nie znany nam bliżej Kuba pisze z sensem, zadając ciekawe pytanie:
Choć ja nic wspólnego z polską blogosferą nie mam, patrzę na to okiem postronnego widza, to i ja dzielę Wasze zdanie, moi przedmówcy
Autor kontrowersyjnego postu ideał widzi w zachodzie — zachodnich blogach. Dlaczego więc nie bloguje w języku niemieckim, francuskim czy angielskim i dla tamtejszych odbiorców? Skoro u nas się nie podoba to po co pisać i nerwy sobie szarpaćJa nie rozumiem, to coś podobnego do sytuacji, gdzie mąż przepija całą wypłatę w 2 dni i narzeka, że nie ma pieniędzy.
Zaś RAFi w komentarzach do swej notki postuluje używanie języka polskiego:
p.s. bardzo Ciebie proszę nazywaj jeśli to tylko możliwe wszelkie angielskie zwroty polskimi odpowiednikami. ŁAJTSPEJSY? GLOSY? MIRORY? Hjuston mamy problem … najwidoczniej.
…na co nasz góró odpowiada:
Nie przewiduję zmian, język polski mnie mierzi, zwłaszcza w nowoczesnych dziedzinach życia.
Niejaka J. komentuje to dość obcesowo:
Język Polski Cię mierzi? Dzieciaku następnym razem zastanawiaj sie do oporu nim napiszesz coś równie głupiego.
I tu góró poczuł się zaatakowany (w dodatku przez bezczelnego anonima, no jak tak można w Internecie?!), postanowił dać odpór.
Zejdź ze mnie, tchórzu bez tożsamości. To jest moja opinia i tak szybko jak uda mi się przyswoić język angielski na wysokim poziomie, tak wyjeżdzam z tego kraju i zostawiam tą przestarzałą, pokręconą mowę (której w życiu codziennym używam poprawnie, co innego sieć).
Trochę smutno i przykro nam się zrobiło po przeczytaniu takich słów o języku naszym ojczystym, mimo że to tylko Internet. Wygląda jednak na to, że czas jakiś jeszcze nasz biedny młody góró będzie musiał się przemęczyć w “tym kraju”, bo póki co z języków obcych zna HTML i CSS, niestety też nie perfekcyjnie :>
lipiec 31, 2006 o 7:40 pm
Zdania Riddla nie podzielam, ale ma prawo tak sądzić, jak sądzi. Jest młody i nie wie, co to patriotyzm. Jak będzie dłużej za granica to zatęskni za rodziną i swoim kawałkiem ziemi. Ale afery bym z tego nie robiła. Wielu tak ludzi z mojego otoczenia uważa tak, jak Riddle. Przykre, ale pozwólmy każdemu wierzyć w to, co chce.
lipiec 31, 2006 o 8:16 pm
Pewien sposób żartowania sprawdza się względem braci Kaczyńskich, ale używanie go do obrażania jednego nic nie znaczącego „dzieciaka, prawie dizajnera” jest … niski.
Chcecie wywalić mnie z waszej części internetu (innego powodu nie widzę) ale się wam to nie uda, ja będę miał pięć lat więcej, inny – mniej harypotterowy – wygląd, więcej doświadczenia i szersze poglądy, a wy nadal będziecie używać żartów i argumentacji pięciolatków.
Jeden tutejszy autor, czy dwóch, czy więcej, odzwierciedla kondycję tych samych, w kółko powtarzających się osób mnie krytykujących, które przechodzą albo dojrzewanie i fazę na antypiksele albo kryzys wieku średniego i problem z penisem/mięśniem-piwnym/stanowiskiem-w-pracy (niepotrzebne skreślić).
Kto tu wygra? Reklamę robicie mi świetną to raz, anonimowo lżycie moją osobę to dwa – nikt się wami na serio nie przejmie nigdzie – ja mogę robić za odmieńca polskiej blogosfery, za gika bez piątej klepki, mnie to nie rusza. Tylko że jeśli macie razem więcej lat niż ja sam, to zastanowiłbym się co osiągnięcie.
Moim zdaniem osoby dojrzałe nie używają argumentów w postaci wieku oraz nie zasłaniają się prawie domyślnym szablonem na obcym serwerze WordPressa. Chociaż w sumie to całkiem logicznie, bo za parę lat to nie mnie tylko wam by było wstyd.
Jednak owszem, doprowadziliście do tego, że przestałem wierzyć w taki Internet, gdzie można publikować co się chce. Zasada jest taka, że nie stawia się biskupina z zapałek w środku trzydziestoosobowej grupy przedszkolaków.
To na tyle, więcej już nigdy nie będzie, więc radzę dobrze poszukać w archiwum mojego bloga jeśli chcecie mieć materiał na następne posty. Powodzonka misie koffane.
lipiec 31, 2006 o 9:47 pm
…jak tylko uda mu się wyjechać i za granicą pracę znaleźć nie na zmywaku :>
lipiec 31, 2006 o 10:08 pm
Wiesz, budowanie własnego ekspierdyzmu czy tworzenie własnej definicji gika to jedno. Każdy ma jakieś odchyły, a Ridlu akurat prezentuje je publicznie — jego sprawa.
Zupełnie inną rzeczą jest wypisywanie rzeczy, których do końca samemu się nie rozumie. Ridlu nie potrafi się posługiwać językiem ojczystym (przykład piętro wyżej), na który tak złorzeczy. Zresztą być może to jest właśnie przyczyna narzekania?
A co do poglądów innych osób… Nie spotkałem jeszcze nikogo, kto by palnął taki właśnie tekst. Ludzie narzekają na rząd i polityków, na brak kasy czy pracy, na wysokie podatki i tak dalej. Jedni narzekają i mieszkają w Polsce dalej, inni jadą do Irlandii, Londynium czy Kiwilandu. Żadnej z tych osób polszczyzna nie mierzi — być może dlatego, że ją znają?
lipiec 31, 2006 o 11:03 pm
Riddle: dziwisz się że ludzie się z Ciebie śmieją? Że prowadzą takie blogi jak ten? Może warto by było się wczytać w swoje własne wypowiedzi i zastanowić się nad ich sensem, a nie później zwalać winę na Tych Złych Co Mnie Anonimowo Prześladują W Sieci. Przyczyna i skutek, piszesz głupoty i próbujesz wmówić innym że to mądrości – zostajesz wyśmiany. Ale z resztą o to Tobie chodzi – o lans, żeby mówili/pisali o Tobie. Trochę przykre.
sierpień 2, 2006 o 7:40 pm
Riddle taki ma styl i nic tego nie zmieni – czy się to komuś podoba czy nie.
NIe podoba się – to nie czytam i już. Afery Wam się zachciało…
Zawsze krytykować, krytykować…
Ten ‘blog’ to jakieś nieporozumienie :/ – założony w 5 minut, standart, i nic więcej – tylko po to aby pobawić się w obrażanie ludzi.
Jaki jest w tym cel???
Riddle zdobył popularność? W chipsach tego nie znalazł, czymś sobie na to zasłużył, tak?
sierpień 3, 2006 o 11:58 pm
@Killer: zasłużył sobie pisaniem głupot, wkładaniem kija w mrowisko, ogólnie po przez wszczynanie wojenek. Dlatego też taki “antyblog” nie jest niczym strasznym. Po przez swoje akcje mógł się domyślić że prędzej czy później coś takiego go spotka.
Wygląd bloga jest standard, no nie wszyscy mają czas aby robić sobie “cool-design”, bo w tym czasie przeważnie normalnie pracują, a nie pierdzielą o standardach sieciowych których sami się nie trzymają…
sierpień 5, 2006 o 9:50 am
Eeeee… nie zauważyliście, że wygląd tego bloga nie jest standardowym niebieskim Kubrickiem? Ktoś go odrobinę przerobił i chyba miał w tym cel — nabijanie się z Riddla. Zielone kolorki zostały upodobnione do kolorków na jego blogu, na “modowanego Kubricka” też narzekał, podobnie jak na WordPressa.
Jak dla mnie ten blog to pełna konsekwencja w ironizowaniu i ośmieszaniu widzimisię Riddla.
P.S. A może autorzy by się wypowiedzieli, czemu zasłaniają się prawie domyślnym szablonem na obcym serwerze WordPressa?
sierpień 6, 2006 o 12:21 am
Wzialem sobie podstawowy szablon, przerobilem go troche i dziala. Niestety musze was uprzedzic ze to wordpress nie jest i nigdy nie bedzie – uzywam e107 bo ma wiecej mozliwosci. Ladnie wyglada i tak mi dobrze a z dezajnerem nie mam nic wspolnego. I teraz to nie tylko Riddle ale cala reszta moze mnie cmoknac w pompke za “sie nie waliduje, kochany”.
Komentarze wlaczone, a co mi tam – prosze jeno po angielsku bo docieram do wiekszej rzeszy ludzi niz tylko nasz kochany blograjdolek… ;]
sierpień 6, 2006 o 7:09 pm
“I teraz to nie tylko Riddle ale cala reszta moze mnie cmoknac w pompke za “sie nie waliduje, kochany”.”
widać jaki poziom reprezentujesz…
masz trochę ponad 1.5tys odwiedzin i szpanujesz jaki to nie jesteś, bo potrafisz krytykować kogoś, kto zrobił coś dla ludzi..
Pokaż że jesteś mądrzejszy niż osoby które opisujesz, wykaż się czymś co docenią ludzie..
..ta strona zginie smiercią naturalną, Ty znajdziesz nową ‘ofiare’ (może mojego bloga odnajdziesz) i znów zrobisz coś głupiego.. ehh. szkoda słów.
sierpień 8, 2006 o 9:51 am
“bo potrafisz krytykować kogoś, kto zrobił coś dla ludzi..”
Ale co niby riddle zrobił dla ludzi? Obrzucanie co niektórych błotem, bo nie myślą tak jak on? Jego krucjata w propagowaniu standardów których sam nie używa? 3/4 wpisów na jego blogu to są bzdetne rzeczy, o których każdy człowiek bardziej zajmujący się IT dobrze wie. Do tego jego zachwyt zachodem i wszystkim co zachodnie jest śmieszny. Koleś sie lansuje jak tylko może i tyle. Nie zrobił nic dla innych.
sierpień 12, 2006 o 11:52 pm
Jedno zasadnicze pytanie do ANTYriddlowców:
Skoro nie lubicie osoby pt. Riddle, nie zgadzacie się się z jego poglądami, nie lubicie stylu w jakim pisze i co pisze, to po kiego ch..a czytacie i komentujecie jego bloga?
sierpień 18, 2006 o 11:41 pm
vasip, dlatego, że w duszy mu zazdroszczą sławy i pieniędzy – psychologia
A poważnie mówiąc to pewnie dlatego, że komuś na świecie trzeba dokopywać, jak nie można zrozumieć innego punktu widzenia. Głupiego czy nie, ale innego. Jeśli inny punkt widzenia nikogo nie zabija, nie krzywdzi to ja jestem w stanie go znosić, powiedzieć, co myślę, a druga strona, zrobi co zechce – zmieni pogląd lub nie. I na tym nasza rola powinna się kończyć.
sierpień 18, 2006 o 11:42 pm
blog jest moderowany :> czy wpadam do atyspamu?
sierpień 29, 2006 o 9:23 pm
shrew, Akismet cię z jakiegoś powodu nie lubi : >
Może za poglądy, może za coś innego…